Jak pokonać lenistwo. Jeden z poglądów na rzeczywistość

M nogami z nas próbowało rozpocząć nowe życie w poniedziałek. I muszę przyznać, że udało się bardzo niewielu osobom. W niedzielne wieczory od razu rzucamy złe nawyki, planujemy poranny bieg i ustawiamy alarm na przerażającą 17:00. Co się potem dzieje?

Budzik rzetelnie spełnia swoją funkcję – dzwoni dokładnie o wyznaczonej godzinie, ale gwałtownym ruchem ręki zostaje wybity, bieg zostaje przełożony, a na śniadanie znowu zwykłe fast foody. Wszystkie śluby i intencje przechodzą w najlepszym przypadku do następnego poniedziałku lub do nowej stresującej sytuacji, która zwykle służy jako pretekst do rozpoczęcia życia od zera.

Dlaczego to się dzieje? W końcu jesteśmy rozsądnymi ludźmi i wiemy, co szkodzi nam i naszemu organizmowi, a jakie korzyści. Dlaczego walka z lenistwem przy budziku często kończy się niepowodzeniem?

Czy nie możemy kontrolować naszych działań? Dlaczego po podjęciu decyzji często ulegamy sztuczkom umysłu? Tak, to umysł przyzwyczajony do pewnego algorytmu działania rano po dzwonku budzika: „No, jeszcze pięć minut, a potem można wstać. Pięć minut niczego nie rozwiązuje ”. Pięć minut tak naprawdę niczego nie rozwiązuje, ale na tych pięciu minutach składa się życie. Jak można wyjść zwycięsko z pojedynku z umysłem, który zawsze dąży do przyjemności i rozrywki, a ascetyzm odczuwa niezwykle boleśnie?

Jak pokonać lenistwo i apatię

W większości przypadków (tak, prawdopodobnie nawet we wszystkich) lenistwo i apatia to brak motywacji. Jak można to rozwiązać? Pierwszą rzeczą, którą należy zapytać, jest to, czy to, co robisz, jest naprawdę tym, czego potrzebujesz. Świat jest tak ułożony, że nie ma w nim nic zbędnego, a wszystko, co spełnia jakąś ważną funkcję. A lenistwo nie jest bynajmniej absolutnym złem.

Lenistwo to rodzaj mechanizmu, który chroni nas przed marnowaniem energii. Gdy człowiek nie rozumie, dlaczego musi wykonać tę czy inną czynność, włącza się „ochrona”, która przekonuje nas, abyśmy nie wykonywali czynności, w której nie ma sensu. Tutaj możesz się spierać: mówią, że lenistwo często objawia się w odpowiedzi na przydatne i potrzebne rzeczy. Tak jest naprawdę, ale jeśli ktoś tego doświadczy, oznacza to, że nie wie, dlaczego faktycznie musi wykonać tę lub inną czynność.

Lenistwo

Można podać przykład biegania. Planując to wieczorem, rano osoba zmienia zdanie pod wpływem lenistwa. Dlaczego? Ponieważ, chociaż wie, że przydałoby się schudnąć, ćwiczyć itp., Ta koncepcja została najprawdopodobniej po prostu narzucona przez społeczeństwo. W głębi duszy nie rozumie, dlaczego tego potrzebuje. Przecież ludzie żyją bez biegania, a nadwaga nie jest takim problemem. Nie ma znaczenia, jakie myśli odwiedzają osobę. Ważne, żeby tak było. I to właśnie te wątpliwości, czasami nieświadome, uruchamiają mechanizm lenistwa.

Tak więc, jeśli ogarnia cię lenistwo, pierwszą rzeczą do zrobienia jest ustalenie, czy działanie, które podejmujesz, jest dla ciebie naprawdę konieczne, czy może przynieść obiektywne korzyści innym. Jeśli odbywa się pod presją stereotypów, ogólnie przyjętych wzorców zachowań, to jego wartość nie jest w pełni realizowana, a lenistwo będzie Ci towarzyszyć przez cały proces. Często zdarza się, że automatycznie wykonujemy pewne czynności, których znaczenie i znaczenie są wysoce wątpliwe. Pomyśl, jeśli jesteś zbyt leniwy, aby codziennie rano iść do pracy – może czas to zmienić. Jeśli jesteś zbyt leniwy, aby pójść na spotkanie ze znajomymi, być może nic nie łączy Cię z tymi osobami i nadszedł czas, aby ponownie rozważyć swój krąg społeczny.

Jest tylko jeden powód do lenistwa – osoba nie widzi sensu podejmowanych działań. A w przypadku apatii w ogóle nie rozumie sensu swojego życia. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ponieważ na poziomie świadomym moglibyśmy się przekonać, że powinniśmy, jest to konieczne i tak dalej. Ale na poziomie podświadomości tłumione były wątpliwości, lęki, które prowadzą do lenistwa. Aby go pokonać, trzeba wyplenić pragnienia, motywacje i aspiracje narzucone z zewnątrz. Jeśli podjęcie działania sprawia, że ​​stajesz się leniwy, jest to wyraźny znak, że na poziomie podświadomości wątpisz w jego znaczenie, poprawność i korzyści. Dlatego powinieneś poddawać wszystko, co robisz, dokładnej analizie i, o ile to możliwe, odmawiać działań, których konieczności nie jesteś pewien. Ale co robić, czy obiektywnie poprawnemu i pożytecznemu działaniu towarzyszy uczucie lenistwa? Tutaj warto pracować z motywacją.

W myśli

Jak pokonać lenistwo i rozpocząć samorozwój

Jedną z najpotężniejszych motywacji jest chęć zakończenia cierpienia. Wszystkie żyjące istoty w taki czy inny sposób chcą ich unikać i chcą znaleźć szczęście. A samorozwój spełnia te wymagania. Jeśli zapytasz ludzi, którzy podążali tą ścieżką od dłuższego czasu, co dokładnie ich do tego doprowadziło, to w większości przypadków usłyszysz historię o niektórych problemach, które skłoniły osobę do samorozwoju. Chodzi o to, że sprzyjające warunki nie sprzyjają rozwojowi. Rozpoczyna się, gdy dana osoba odczuwa dyskomfort, a im silniejszy jest, tym silniejsza jest motywacja do rozwoju. Aby podać przykład, wyobraź sobie dwoje nastolatków. Jeden z nich mieszka w okolicy bandytów, gdzie można trafić w głowę bez powodu, a drugi w bardziej sprzyjających warunkach. Powiedzmy, który z nich będzie miał większą motywację zapisać się do najbliższej sekcji boksu lub samoobrony? Odpowiedź jest oczywista. W ten sposób większość ludzi wchodzi na ścieżkę samorozwoju – poprzez choroby, problemy, cierpienie itd.

Jest takie powiedzenie: „Choroby i wrogowie to nasi najlepsi nauczyciele”. Na pierwszy rzut oka brzmi to bluźnierczo. Ale spójrzmy na to z innej strony. Wyobraź sobie osobę, która ma chorobę. A potem są dwie możliwości: można złożyć ręce, poddać się zrywanej tradycyjnej medycynie, zostać ulubionym „przyjacielem” koncernów farmaceutycznych lub zapytać o alternatywne sposoby rozwiązania problemu. W nauce istnieje taki kierunek jak „psychosomatyka”. Podaje bardzo ciekawe wyjaśnienie, co może być przyczyną naszych chorób. Na przykład choroby związane z nogami to po prostu niechęć do pójścia do przodu, rozwoju, opanowania nowych rzeczy. I choroby oczu – niechęć do zobaczenia prawdziwego świata, bycie w złudzeniach. Itp. Z tego punktu widzenia każda choroba jest naszym nauczycielem. Jak w takim przypadku można zamienić chorobę i cierpienie w motywację?

Każda przeszkoda, czy to choroba, wróg, trudna sytuacja, daje nam dwie możliwości. Pierwsza to akceptacja, nie robienie niczego i obwinianie niedoskonałości świata po drodze. Drugi to zaakceptowanie sytuacji jako testu, jako lekcji życia. Wyobraź sobie sportowca biegnącego po torze z przeszkodami, który wpada w rozpacz przed każdą przeszkodą, histerycznie toczy się po ziemi, krzyczy o okrucieństwie świata i o tym, że życie jest dla niego niesprawiedliwe. Wygląda to zabawnie, ale jeśli spojrzysz na to, jak niektórzy ludzie reagują na trudności życiowe, wszystko jest dokładnie tym, co się dzieje.

Joga

Jak stworzyć motywację do samorozwoju? Każdy w życiu ma jakieś cierpienie. I ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że wszystkie trudności, choroby, przeciwności są prawdziwym „paliwem” dla naszego dążenia do doskonałości. Można przytoczyć ciekawy przykład. W buddyzmie istnieje wersja sześciu światów samsary . Według niej istoty inkarnują się w sześciu sferach egzystencji: w piekle, świecie głodnych duchów, świecie zwierząt, świecie ludzi, świecie półbogów i świecie bogów. Można by pomyśleć, że prawdopodobnie wszyscy buddyści marzą o inkarnacji w świecie bogów. Ale nie. Narodziny bogów na świecie są uważane za jedne z najbardziej niekorzystnych. Dlaczego? Ponieważ nie ma cierpienia. A tam, gdzie ich nie ma, żaden rozwój nie jest możliwy. Bo po co coś robić, skoro wszystko jest w porządku. Nie ma motywacji.

Na podstawie tego przykładu staje się jasne, że trudności i cierpienie to najpotężniejsza broń w walce z lenistwem i apatią. Zrozum, że wszystko, co ci się przydarza warunkowo, nie jest karą z góry, a wręcz przeciwnie, jest błogosławieństwem. Wierz mi, że koledzy z klasy, którzy pokonali nastolatka w szkole, „przekonają” go do podjęcia sztuk walki znacznie szybciej niż ojciec swoimi kazaniami o zdrowym stylu życia. Oczywiście nie jest to wezwanie do zaniedbania tego drugiego. Spróbuj spojrzeć na cierpienie i trudności życiowe pod tym kątem. Będzie to dla Ciebie najlepsza motywacja na ścieżce samorozwoju. Ponadto, jeśli dostrzegasz znaczenie każdego swojego działania, lenistwo na zawsze pozostawi cię w spokoju. Czy wiesz, dlaczego wojska radzieckie broniły Moskwy pod naporem przeważających sił wroga? Po prostu nie mieli gdzie się wycofać. Dla narodu radzieckiego wpuszczenie wroga do serca ojczyzny było gorsze niż śmierć. I tak we wszystkim albo przezwyciężysz swoje wady, albo one cię pokonają. Jeśli tak się stanie, ilość cierpienia w twoim życiu nieuchronnie wzrośnie. Potrzebujesz tego?

Anna Kowalczyk
Anna Kowalczyk
Edytor serwisu